Pierre Rene


Jako fanka makijażu, szczególnie tego dotyczącego oczu, nie mogłam odpuścić sobie okazji, która pojawiła się w sieci kilka tygodni temu. O czym mowa? O możliwości przetestowania najnowszej paletki marki Pierre Rene. Więcej w niej plusów, niż minusów- to już dzisiaj mogę powiedzieć. Wydajność, pigmentacja, możliwość zestawienia palety kolorów, których używamy każdego dnia, trwałe pudełko? Czego kobieta by chciała więcej od producenta? Myślę, że tylko ewentualnych swatch-y, które pozwoliłyby ocenić rzeczywistą pigmentację kolorów.
Moim skromnym zdaniem paletka jest strzałem w 10 dla osób, które nie mają pieniędzy na wydawanie ich w nietrafione palety, a potrzebują tylko 6 kolorów do zbudowania makijażu zadowalającego je. Ja na pewno jeszcze nie raz zajrzę na ich stronę, by skomponować nudziakową paletę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz